Jesteś tutaj:

Kredyt dual-use FENG 2.33 – dotacja do 70% dla MŚP

kobieta w biurze rozmawiająca z mężczyzną

Spis treści: Kredyt dual-use FENG 2.33 – dotacja do 70% dla MŚP

  1. Dlaczego rynek dual-use staje się ważny dla polskich firm?
  2. Czy Kredyt na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania jest dotacją?
  3. Kto może otrzymać dofinansowanie?
  4. Jak sprawdzić, czy produkt jest produktem podwójnego zastosowania?
  5. Jakie inwestycje i maszyny można sfinansować?
  6. Jakie projekty mogą mieć szansę na wsparcie?
  7. Co będzie decydować o pozycji projektu w rankingu?
  8. Jakich błędów powinny unikać firmy?
  9. Kiedy rozpocząć przygotowania?
  10. FAQ

Najważniejsze informacje o działaniu 2.33 FENG

  • Budżet naboru: 400 mln zł
  • Poziom dofinansowania: od 25% do 70% kosztów kwalifikowanych
  • Minimalna wartość kosztów kwalifikowanych: 2 mln zł
  • Maksymalna wartość kosztów kwalifikowanych: równowartość 50 mln euro
  • Termin składania wniosków: od 29 października 2026 roku do 28 stycznia 2027 roku, do godz. 16.00
  • Wnioskodawcy: mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa
  • Forma wsparcia: premia przeznaczona na częściową spłatę kapitału kredytu inwestycyjnego

Kredyt na produkty podwójnego zastosowania: do 70% dotacji dla MŚP. Czy polskie firmy są gotowe na rynek dual-use?

Rynek produktów podwójnego zastosowania nie jest zarezerwowany wyłącznie dla firm kojarzonych z przemysłem obronnym. Producent czujników, elektroniki, kompozytów, urządzeń telekomunikacyjnych czy elementów optycznych może już dziś dysponować technologią, która odpowiada zarówno na potrzeby klientów cywilnych, jak i sektora bezpieczeństwa. Problemem często nie jest brak produktu, lecz brak mocy potrzebnych do uruchomienia jego seryjnej produkcji.

O tym, czym jest Kredyt na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania, kto może otrzymać nawet 70% bezzwrotnego dofinansowania i dlaczego kwalifikowalność produktu trzeba sprawdzić przed wyborem maszyn, rozmawiamy z Bartoszem Szyszką, ekspertem dotacyjnym Grupy SENSE.

Rynek dual-use kojarzy się przede wszystkim z obronnością. Czy to właściwe skojarzenie?

Bartosz Szyszka: Tylko częściowo. Właśnie słowo „podwójne” jest tutaj kluczowe. Chodzi o rozwiązania, które mogą być stosowane zarówno w działalności cywilnej, jak i do celów wojskowych.

Może to być czujnik wykorzystywany w automatyce przemysłowej, który po odpowiednim zastosowaniu trafia również do pojazdu specjalistycznego. Może to być materiał kompozytowy używany w transporcie i energetyce, ale także w lotnictwie. Podobnie jest z bezpieczną transmisją danych, optyką, laserami, elektroniką czy systemami nawigacyjnymi.

Zgodnie z unijną definicją produkty podwójnego zastosowania obejmują nie tylko rzeczy materialne, lecz także oprogramowanie i technologię, które mogą służyć celom cywilnym i wojskowym. Ramy kontroli takich produktów określa Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2021/821. (EUR-Lex)

Największą barierą bywa dziś nie brak pomysłu ani kompetencji technologicznych. Często przedsiębiorstwo ma już gotowe rozwiązanie, prototyp po testach albo produkt sprzedawany w ograniczonej skali, ale nie dysponuje linią, urządzeniami i infrastrukturą umożliwiającymi seryjną produkcję.

I właśnie na tę lukę odpowiada działanie 2.33 FENG.

Dlaczego ten program pojawił się właśnie teraz?

Bartosz Szyszka: Otoczenie gospodarcze i geopolityczne sprawiło, że bezpieczeństwo dostaw, dostępność technologii oraz własne zdolności produkcyjne zaczęły być traktowane jako element odporności państwa i gospodarki.

Z perspektywy przedsiębiorcy nie oznacza to jednak wyłącznie realizowania celów publicznych. To także możliwość wejścia do nowych łańcuchów dostaw, zdobycia nowych odbiorców i wykorzystania technologii na dwóch rynkach zamiast na jednym.

Firma produkująca zaawansowane podzespoły nie musi nagle zmieniać się w przedsiębiorstwo zbrojeniowe. Może nadal obsługiwać przemysł, energetykę, transport czy telekomunikację, a jednocześnie rozwijać produkt odpowiadający wymaganiom sektora bezpieczeństwa.

BGK wskazuje, że instrument ma wspierać zwiększanie mocy produkcyjnych, konkurencyjności i potencjału eksportowego polskich przedsiębiorstw. Na pierwszy nabór przeznaczono 400 mln zł. (BGK)

Nazwa programu mówi o kredycie. Czy przedsiębiorca otrzymuje kredyt, czy dotację?

Bartosz Szyszka: To pytanie pojawia się najczęściej, dlatego najlepiej powiedzieć wprost: kredyt jest elementem mechanizmu, ale wsparcie publiczne ma formę bezzwrotnego dofinansowania.

Przedsiębiorca najpierw uzyskuje kredyt inwestycyjny w banku współpracującym z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Po prawidłowym zrealizowaniu inwestycji BGK wypłaca premię na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania. Premia nie trafia na dowolny cel, lecz jest przeznaczana na częściową spłatę kapitału kredytu.

Można więc powiedzieć: kredyt z nazwy, dotacja w praktyce.

Kredyt może objąć nawet 100% kosztów kwalifikowanych projektu, oczywiście pod warunkiem pozytywnej oceny zdolności kredytowej przez bank. Sama premia może wynosić do 70% kosztów kwalifikowanych. Jej rzeczywisty poziom zależy między innymi od wielkości firmy, miejsca realizacji inwestycji oraz rodzaju wydatków. (BGK)

Szczegóły programu, dokumenty konkursowe i aktualizowaną listę banków będzie można sprawdzać na oficjalnej stronie naboru BGK.

Ludzie pracujący na komputerach

Kto może skorzystać z Kredytu na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania?

Bartosz Szyszka: Program jest skierowany do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw prowadzących działalność na terenie Polski.

Firma powinna być wpisana do KRS albo CEIDG co najmniej 12 miesięcy przed złożeniem wniosku. Musi również posiadać zdolność kredytową, zabezpieczyć wkład własny i uzyskać promesę kredytu albo warunkową umowę kredytową od banku współpracującego z BGK. (BGK)

To ważne, ponieważ proces bankowy i proces dotacyjny przebiegają równolegle. Nie można najpierw złożyć kompletnego wniosku do BGK, a dopiero później zacząć zastanawiać się nad finansowaniem.

Powiedziałbym, że program jest adresowany do firm, które znajdują się pomiędzy dwoma etapami rozwoju. Produkt nie jest już pomysłem na kartce ani koncepcją wymagającą kilku lat badań, ale przedsiębiorstwo nie ma jeszcze zasobów produkcyjnych, aby wprowadzić go na rynek w oczekiwanej skali.

Czy wystarczy stwierdzić, że produkt może zainteresować wojsko?

Bartosz Szyszka: Nie. To byłoby zdecydowanie za mało.

Produkt musi odpowiadać jednej z kategorii wskazanych na oficjalnej liście rodzajów produktów objętych konkursem. Lista opiera się na kategoriach wynikających z przepisów dotyczących produktów podwójnego zastosowania.

Obejmuje między innymi:

  • materiały specjalne oraz urządzenia związane z ich przetwarzaniem,
  • elektronikę,
  • komputery i specjalistyczne systemy komputerowe,
  • telekomunikację i ochronę informacji,
  • czujniki i lasery,
  • nawigację i awionikę,
  • urządzenia okrętowe,
  • kosmonautykę, aeronautykę i systemy napędowe.

Firma musi precyzyjnie wskazać, do jakiej kategorii należy produkt oraz jakie cechy, funkcje lub parametry uzasadniają takie przyporządkowanie. To jeden z najbardziej wrażliwych punktów całej dokumentacji. Na pierwszym etapie oceny opisu kwalifikowalności produktu nie można poprawić ani uzupełnić. Jeżeli wszystkie produkty zostaną uznane za niezgodne z listą, projekt nie przejdzie dalej.

W praktyce oznacza to, że pierwsze pytanie nie powinno brzmieć: „Jakie maszyny chcemy kupić?”. Najpierw należy odpowiedzieć: „Czy produkt, który chcemy wytwarzać, rzeczywiście kwalifikuje się do programu?”.

Jakie warunki musi spełnić więc wspomniany produkt?

Bartosz Szyszka: Każdy produkt objęty projektem musi przejść cztery podstawowe testy.

Po pierwsze, musi być gotowy do rozpoczęcia wytwarzania. Program nie finansuje opracowania produktu od podstaw. Rozpoczęcie produkcji powinno zależeć przede wszystkim od realizacji inwestycji, a nie od prowadzenia dalszych prac badawczo-rozwojowych.

Po drugie, przedsiębiorca musi posiadać prawa umożliwiające produkcję i komercjalizację rozwiązania. Mogą to być własne wyniki prac B+R, prawa autorskie, patent, prawo do patentu albo odpowiednia licencja.

Po trzecie, trzeba wykazać konkretne zastosowanie cywilne i zapotrzebowanie odbiorców na tym rynku.

Po czwarte, należy opisać zastosowanie wojskowe. Nie wystarczy jedno zdanie o tym, że produktem może zainteresować się armia. Potrzebne są konkretne funkcje, parametry, sposoby wykorzystania lub grupy odbiorców. Wszystkie cztery warunki są obowiązkowe dla każdego produktu pozostającego w projekcie.

Co można sfinansować w ramach działania 2.33 FENG?

Bartosz Szyszka: Program może objąć inwestycje potrzebne do uruchomienia lub zwiększenia produkcji. Wsparcie może dotyczyć między innymi zakupu środków trwałych, robót i materiałów budowlanych, nieruchomości związanych z inwestycją oraz określonych wartości niematerialnych i prawnych, takich jak patenty, licencje czy know-how. (BGK)

W praktyce projekt może obejmować:

  • zakup maszyn i urządzeń produkcyjnych,
  • uruchomienie lub modernizację linii produkcyjnej,
  • automatyzację i robotyzację,
  • rozbudowę infrastruktury zakładu,
  • urządzenia testujące i pomiarowe,
  • systemy kontroli jakości,
  • wyposażenie potrzebne do potwierdzania parametrów technicznych produktu.

Ważny jest logiczny związek między każdym wydatkiem a produktem. Maszyna nie może być po prostu przydatna w firmie. Musi być niezbędna do uruchomienia lub zwiększenia produkcji rozwiązania kwalifikującego się do konkursu.

Jakie projekty mogą mieć szansę na dofinansowanie?

Bartosz Szyszka: Wyobraźmy sobie producenta podzespołów elektronicznych. Firma ma opracowany komponent stosowany w urządzeniach przemysłowych, ale jego parametry pozwalają wykorzystać go także w systemach używanych przez sektor obronny. Projekt może obejmować linię do seryjnego montażu, urządzenia testujące i system kontroli jakości.
Innym przykładem jest producent czujników. Inwestycja mogłaby obejmować robotyzację montażu, automatyczną kontrolę parametrów oraz stanowiska testowe. Czujniki mogą trafiać zarówno do instalacji przemysłowych, jak i systemów wojskowych.

Program może być interesujący również dla producentów:
• zaawansowanych materiałów kompozytowych wykorzystywanych w transporcie, lotnictwie, energetyce i technologiach obronnych,
• urządzeń telekomunikacyjnych zapewniających bezpieczną transmisję danych,
• komponentów systemów nawigacyjnych i awionicznych,
• elementów lotniczych,
• urządzeń służących ochronie informacji,
• zaawansowanych systemów optycznych i laserowych stosowanych w przemyśle, medycynie oraz sektorze wojskowym.

To przykłady kierunków, a nie automatycznie kwalifikujących się projektów. Ostateczna ocena zawsze zależy od konkretnego produktu, jego parametrów, przypisania do listy konkursowej i sposobu wykorzystania.

Kobieta pracująca na komputerze

Minimalna wartość kosztów to 2 mln zł. Czy to program wyłącznie dla bardzo dużych inwestycji?

Bartosz Szyszka: Mówimy o projektach produkcyjnych, dlatego ich skala rzeczywiście jest większa niż w wielu konkursach doradczych czy szkoleniowych.
Minimalna wartość pozytywnie ocenionych kosztów kwalifikowanych wynosi 2 mln zł, a maksymalna może osiągnąć równowartość 50 mln euro. Poziom dofinansowania wynosi od 25% do 70%, zależnie od warunków projektu.

Wysoka wartość projektu nie powinna jednak prowadzić do sztucznego rozbudowywania budżetu. Każdy koszt musi być racjonalny, niezbędny i potwierdzony wiarygodnym rozeznaniem rynku.

W projektach dotacyjnych najdroższe urządzenie nie zawsze jest największym ryzykiem. Czasem większym problemem jest pozornie drobna pozycja, której firma nie umie powiązać z procesem wytwarzania produktu.

Co będzie decydować o przyznaniu dofinansowania?

Bartosz Szyszka: Ocena przebiega dwuetapowo. Na pierwszym etapie weryfikowane są:
• kwalifikowalność przedsiębiorcy,
• zdolność kredytowa,
• kwalifikowalność produktów.

Wszystkie trzy kryteria muszą zostać spełnione, aby wniosek przeszedł do drugiego etapu.
Następnie oceniane są między innymi wykonalność produktu, budżet, przygotowanie firmy do realizacji inwestycji, wskaźniki i zgodność z zasadami środowiskowymi. Projekty otrzymują również punkty, które decydują o ich miejscu na liście rankingowej.

Największe znaczenie punktowe może mieć nowość produktu:
• 6 punktów można otrzymać za produkt będący innowacją radykalną lub przełomową,
• 3 punkty za znaczącą nowość albo istotne ulepszenie,
• 1 punkt za realny potencjał eksportowy,
• 2 punkty za automatyzację lub robotyzację produkcji,
• 0,5 punktu za odpowiednio długie członkostwo w Krajowym Klastrze Kluczowym,
• 2 punkty za udział w określonych programach akceleracyjnych pod patronatem MON, takich jak IDA Bootcamp, NATO DIANA czy MilTech.


Pełny sposób oceny opisują oficjalne kryteria wyboru projektów dla działania 2.33 FENG.

Automatyzacja może więc przynieść podwójną korzyść: zwiększyć efektywność przyszłej produkcji i jednocześnie poprawić pozycję projektu w konkursie.

Czy innowacyjność jest obowiązkowa?

Bartosz Szyszka: Nie, projekt bez punktów za innowacyjność nie zostaje automatycznie odrzucony. Warto jednak pamiętać, że budżet jest ograniczony, a poprawne projekty będą ustawiane w kolejności od najwyższej do najniższej liczby punktów. Dlatego samo spełnienie kryteriów obowiązkowych może nie wystarczyć do otrzymania dofinansowania.
Jednocześnie nie należy na siłę przedstawiać każdego produktu jako rewolucji. Jeżeli firma twierdzi, że jej rozwiązanie jest przełomowe, powinna pokazać konkretne parametry, dane rynkowe, porównanie z konkurencją i wpływ produktu na rynek.

Dokumentacja konkursowa wyraźnie wskazuje, że argumentacja ma opierać się na weryfikowalnych danych, a nierzetelne informacje mogą wpłynąć negatywnie na ocenę. Lepszy jest wiarygodnie opisany produkt będący znaczącym ulepszeniem niż sztucznie wykreowana „rewolucja”, której nie da się obronić danymi.

Jakie są najczęstsze pułapki?

Bartosz Szyszka: Pierwszą jest rozpoczęcie od listy zakupów. Firma wybiera już konkretną linię i dostawców, a dopiero później próbuje znaleźć produkt, do którego można przypisać inwestycję. Kolejność powinna być odwrotna.

Drugą pułapką jest zbyt szerokie rozumienie pojęcia dual-use. Sam fakt, że urządzenie mogłoby kiedyś zostać kupione przez podmiot z sektora obronnego, nie oznacza jeszcze zgodności z programem.

Trzeci problem to niedojrzałość produktu. Jeżeli nadal trzeba ustalić jego kluczowe funkcje, parametry lub podstawową konstrukcję, projekt może być nadal przedsięwzięciem B+R, a nie inwestycją produkcyjną.

Czwarty błąd dotyczy praw własności intelektualnej. Technologia może być gotowa, ale firma nie ma właściwej licencji albo dokumentów pozwalających na jej komercyjne wykorzystanie.

Piąty błąd to podjęcie wiążącego zobowiązania zbyt wcześnie. Realizacja projektu może rozpocząć się dopiero po złożeniu wniosku. Wcześniejsze zamówienie maszyny, podpisanie wiążącej umowy czy rozpoczęcie robót może oznaczać utratę możliwości otrzymania wsparcia.

Najdroższy błąd? Rozpoczęcie inwestycji, zanim projekt formalnie będzie mógł się rozpocząć.

Nabór rusza dopiero pod koniec października. Czy nie jest za wcześnie na przygotowania?

Bartosz Szyszka: W przypadku projektu o wartości kilku lub kilkunastu milionów złotych trzy miesiące nie są długim okresem. Trzeba sprawdzić status MŚP, kwalifikowalność produktu, prawa własności intelektualnej, zastosowania cywilne i wojskowe, budżet, oferty, harmonogram, pozwolenia, wskaźniki środowiskowe i potencjał eksportowy.

Równolegle przedsiębiorca musi przejść proces kredytowy i uzyskać promesę albo warunkową umowę kredytu. Dokument ten powinien potwierdzać pozytywną ocenę zdolności kredytowej w odniesieniu do tej samej inwestycji, która zostanie opisana we wniosku.

Najgorszy moment na rozpoczęcie rozmowy z bankiem to tydzień przed zamknięciem naboru. Przygotowania warto rozpocząć od krótkiego audytu projektu: czy przedsiębiorstwo jest MŚP, czy produkt znajduje się na liście, czy jest gotowy do wytwarzania i czy planowana inwestycja rzeczywiście umożliwi uruchomienie jego produkcji. Dopiero gdy odpowiedzi na te pytania są pozytywne, warto inwestować czas w pełny wniosek, rozbudowany budżet i dokumentację.

Jak jednym zdaniem podsumowałby Pan tę możliwość dla polskich MŚP?

Bartosz Szyszka: To szansa dla firm, które mają już technologię i rynek, ale potrzebują kapitału, aby przejść od gotowego produktu do nowoczesnej, skalowalnej produkcji.

Jednocześnie będzie to konkurs wymagający. O powodzeniu nie zdecyduje wyłącznie jakość pomysłu ani wysoka wartość planowanych maszyn. Najważniejsza będzie spójność całej historii biznesowej: od kwalifikowalności produktu, przez dwa konkretne zastosowania, po rynek, technologię produkcji, finansowanie i zdolność firmy do realizacji inwestycji. Na szczęście Klient nie jest z tym sam. Jesteśmy po to, aby wesprzeć go kompleksowo w całym procesie i zapewnić skuteczną realizację!

Autor, autorka

Kobieta w niebieskiej koszuli w kwiaty i okularach

Katarzyna Rząsa

/ Head of Brand & Communication  Grupa SENSE /

k.rzasa@senseconsulting.pl

Łysy mężczyzna w okularach i szarej marynarce stoi z rękoma założonymi na piersi i uśmiecha się.

Bartosz Szyszka

/ Master Business Consultant. EU Funds & Grants, Grupa SENSE /

b.szyszka@senseconsulting.pl

Wypełnij formularz i porozmawiajmy

Marta Stężycka

Head of Sales. EU Funds & Consulting

Zadzwoń: +48 533 518 552




    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez SENSE consulting sp. z o.o. oraz spółki powiązane z grupy SENSE w celu udzielenia odpowiedzi na Twoje zapytanie. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.
    FAQ

    Znajdź odpowiedź na najczęściej zadawane pytania.

    Czy Kredyt na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania jest dotacją?

    Tak. Wsparcie ma formę bezzwrotnej premii, która po prawidłowym zrealizowaniu projektu zostaje przeznaczona na częściową spłatę kapitału kredytu inwestycyjnego. Uzyskanie kredytu w banku współpracującym z BGK jest jednak obowiązkowym elementem programu. (BGK)

    O wsparcie mogą ubiegać się mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa prowadzące działalność w Polsce, co do zasady zarejestrowane co najmniej 12 miesięcy przed złożeniem wniosku. Firma musi także posiadać zdolność kredytową i finansowanie wkładu własnego. (BGK)

    Nie. Produkt powinien być gotowy do rozpoczęcia produkcji. Program finansuje inwestycję potrzebną do uruchomienia lub zwiększenia wytwarzania, a nie dalsze prace badawczo-rozwojowe nad podstawowymi funkcjami i parametrami produktu.

    Maksymalny poziom premii może wynieść do 70% kosztów kwalifikowanych, zależnie od wielkości przedsiębiorstwa, lokalizacji i rodzaju wydatków. Minimalna wartość kosztów kwalifikowanych to 2 mln zł, a maksymalna — równowartość 50 mln euro. Wnioski będzie można składać od 29 października 2026 roku do 28 stycznia 2027 roku, do godz. 16.00. (BGK)

    Pozostałe wpisy

    kobieta w biurze rozmawiająca z mężczyzną

    Kredyt dual-use FENG 2.33 – dotacja do 70% dla MŚP

    Rynek produktów podwójnego zastosowania nie jest zarezerwowany wyłącznie dla firm kojarzonych z przemysłem obronnym. Producent czujników, elektroniki, kompozytów, urządzeń telekomunikacyjnych czy elementów optycznych może już…